Wszystkie zdjęcia jak i teksty zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i są moją własnością.
Jeśli jest inaczej jest to wyraźnie zaznaczone.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.

środa, 3 listopada 2010

Fascynacja patchworkiem :)

Wiele się naczytałam i naoglądałam i wzięło mnie na uszycie czegoś patchworkowego :)
No i tak, zerknęłam do szuflady wypchanej szmatkami, tymi mniejszymi i tymi większymi, wyciągnęłam "jak leci" i co podwinie się w rękę, pocięłam i potem pozszywałam i w taki właśnie sposób postała pierwsza w moim życiu patchworkowa poducha - a konkretnie poszewka na "jaśka"

Krzywulec straszny, ale i tak byłam z niego zadowolona :)

Strasznie mi się spodobała ta technika i powstały kolejne, już bardziej przemyślane i bardziej dopracowane 

Takie szycie spodobało mi się na tyle bardzo, że porwałam się z motyką na słońce i powstała kołderka dla synusia :)
Co się przy niej napociłam, nawkurzałam i naklnęłam, to wiem tylko ja, ale jak zobaczyłam efekt końcowy, to aż z dumy urosłam z kilka centymetrów :) Wiem, że przy tych wszystkich cudach jakie można znaleźć w internecie, to nic szczególnego, ale dla mnie to jest powód do dumy :) Zwłaszcza, że syn był zachwycony i do tej pory wszędzie ją za sobą ciągnie. Obojętne czy tarza się z psem na podłodze, czy bawi się autkami na łóżku - jego kołderka musi być z nim :)

A że synek marudził mi jakiś czas, że kołderka ładna, a poducha taka be, to mama znów zasiadła do maszyny i uszyła synusiowi poszewkę na podusię :)


Co prawda wzór jest inny, ale kolory i materiały te same :)
I zachwyt ze strony syna był taki sam jak przy kołderce, więc jest to dla mnie największą nagrodą :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny :)
Twoje słowa dodają skrzydeł :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...