Wszystkie zdjęcia jak i teksty zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i są moją własnością.
Jeśli jest inaczej jest to wyraźnie zaznaczone.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.

niedziela, 23 stycznia 2011

CHORA... :(

Wstałam dziś z wieeeeeelkim bólem głowy, zatkanymi zatokami i spuchniętym gardłem :( Czuję się potwornie :(
Ale mimo braku sił i chęci do czegokolwiek, porobiłam zdjęcia tego, co powstało przez ostatnie dwa dni.
Otóż - wczoraj na próbę uszyłam kosmetyczkę. Jest wysoka, spokojnie mieści się w niej szampon 250 ml lub żel pod prysznic :) I co najważniejsze - mieści się na stojąco :) We wszystkich kosmetyczkach denerwuje mnie właśnie to, że nie można szamponu, czy żelu wstawić na stojąco, a tu można :)





I jeszcze kawałek narzuty, którą szyję w zasadzie po to, żeby sobie coś udowodnić. Ale na ten temat już rozpisywać się nie będę.
I tak - wiem, że marudziłam, że już nigdy nie będę szyć satynowej narzuty, ale jakoś tak wyszło...
Narazie kawałek, w zasadzie 2/5 całości.


Jak narazie, to tyle. Chwilowo brak weny i chęci, więc nie wiem, kiedy znów coś powstanie

3 komentarze:

  1. zmień czerwony na czarny i ciś pod Grunwald :D a tak na serio to nawet fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kosmetyczka śliczna:)Jak fajnie przepikowana:) Narzuta zapowiada się ciekawie, choć ja sama nie wyobrażam sobie szyć z satyny, chyba by mi ciągle uciekała spod maszyny!

    OdpowiedzUsuń
  3. kosmetyczna- miodzio !

    satyna...wryyy, zawsze umęczę się, szyjąc choćby poszewkę na jaśka...podziwiam samozapał do narzuty !!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Twoje słowa dodają skrzydeł :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...