Wszystkie zdjęcia jak i teksty zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i są moją własnością.
Jeśli jest inaczej jest to wyraźnie zaznaczone.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Dłuuugaśny post...

Oj, tak. Mam zaległości koszmarne...
I w pisaniu i w czytaniu i w komentowaniu :(
Niestety narazie moje życie blogowe musi troszkę jeszcze poczekać ;/

A dlaczego ?  - wyjaśnię na końcu posta :D
teraz troszkę postaram się nadrobić zaległości...

Otóż - 3 lipca mój synuś miał urodzinki :D - czwarte już (jak ten czas leci...)






Obłowił się w prezenty :)
Szkoda tylko, że nasze maleńkie mieszkanie nie jest z gumy... wtedy łatwiej byłoby pomieścić wszystkie zabawki synka :/

Dorobił się nareszcie Buzza Astrala, o którym marudził w zasadzie od Gwiazdki


Oczywiście pierwszej nocy po urodzinach, Buzz spał razem ze Stasiem :P

Ponieważ dziecko, jak to dziecko, ma wiele zainteresowań, cioteczka z wujkiem postanowili rozwijać w Zgredku jedno z nich i idąc tym tropem zaopatrzyli moje dziecko w...



Oczywiście na tym nowe "zaopatrzenie" Stasia sie nie skończyło... Niestety nie ma zdjęć z każdą zabawką z osobna, ale mogę tylko napisać, że było tego sporo :D (mnie oczywiście bardziej cieszyły prezenty ubraniowe, bo jak wiadomo, dziecko rośnie jak na drożdżach).

Na "imprezie" nie mogło zabraknąć najmłodszego pokolenia :D
Na zdjęciach:

Emilka z tatusiem (a moim starszym bratem)  :)

i moja chrześnica Juleczka z mamusią :)




Skoro chwalę się synusiem (w końcu mogę, no nie? :P), to może pokażę jak moje biedne dziecko ciężko pracowało z tatusiem :)



A było to na urlopie, na którym byliśmy wraz z sąsiadami ( się znaczy kto miał urlop ten miał urlop :P )
Żeby nie było, że tylko moje chłopaki ciężko pracowali, a ja siedziałam i kawkę popijałam... 


też ciężko pracowałam :)



Sąsiadka też pracowała - a jak :)


A nad czym...?? Zaraz, zaraz, pomału :)
Urlop, jak to urlop, ma swoje prawa, więc i na odpoczynek był czas :D







I jeszcze zdjęcie, na którym trwa walka Tymusia z Drako o cioteczkę, czyli mnie :D


Koniec...
Ale tylko zdjęć urlopowych :P

Teraz to, co obiecałam :)
Moje powyższe zdjęcia, na których "ciężko" pracujemy, są związane z tym, co tak strasznie mnie pochłania :)
Odrysowuję tam literki do szyldu... Sąsiadka je wycinała z papieru :)
A dokładnie...

Postanowiłyśmy z sąsiadką otworzyć sklep :D
Będzie to sklep stacjonarny w Gliwicach :D

Prace trwają :D
Nazywał sie będzie Twórczy Zakątek :D

Oficjalne otwarcie odbędzie się 10 września :)
Już teraz serdecznie zapraszamy :D


Jak narazie jakichś zdjęć brak, bo remont lokalu jest w toku, ale wklejam Wam ulotkę :)



Więcej szczegółów będę jak narazie zamieszczać tu, na swoim blogu, na blogu sąsiadki, ale powstaje już także blog sklepowy :)

Teraz zmykam załatwiać kolejne sprawy związane ze sklepem :D




8 komentarzy:

  1. No to trzymam kciuki, żeby się wszystko udało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że ostro się rozwijasz :) Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy to Wasze prace dziewczyny podziwiam w Szufladzie w Tychach... bo coś mi świta... szkoda, że do Gliwic tak daleko :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj chyba dużo się działo i bardzo wesoło:) Trzymamy kciuki za powodzenie biznesu! Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki i zazdroszczę odwagi. Taki sklep to marzenie, które pewnie nigdy mi się nie spełni. Pewnie nie będzie Wam lekko na początku, ale emanujecie energią atomową ;) Będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne ulotki :)
    trzymam kciuki ,niech sklep dobrze prosperuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. WoW:) Świetnie!! Trzymam kciuki za sklep i chętnie zrobię u Was zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. no nareszcie jakaś wzmianka o waszym sklepiku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :)
Twoje słowa dodają skrzydeł :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...