Wszystkie zdjęcia jak i teksty zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i są moją własnością.
Jeśli jest inaczej jest to wyraźnie zaznaczone.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Wyróżnienie

Zostałam dziś wyróżniona przez Anulę :)  Dziękuję serdecznie, że o mnie pomyślałaś :)


No i mam wielki problem... Według zasad, które obowiązują w tym wyróżnieniu, powinnam wyróżnić 10 osób. Ale jest tyle pięknych blogów, tyle cudów można na nich zobaczyć, że jest mi naprawdę ciężko wybrać tylko 10 osób, czy blogów :(
Mam nadzieję, że nie spadnie na mnie żadne przekleństwo z tego powodu, ale niestety nie jestem w stanie wyróżnić nikogo szczególnie.
Wszystkie blogi, które odwiedzam zachwycają mnie tak samo, pomysłowość zaskakuje również w równym stopniu. Nie ma dla mnie osób ważniejszych od innych :)
Tak więc skoro nie potrafię wybrać, to wyróżniam wszystkich, którzy odwiedzają mój blog :D

Bardzo dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze, które są dla mnie motorem do dalszego działania :) I oczywiście serdecznie zapraszam do kolejnych odwiedzin :]


Spodnie dla synusia

Dziś udało mi się usiąść do maszyny w dzień. Co jest bardzo dziwne, bo syn bardziej mi przy szyciu przeszkadza niż pomaga, ale dziś pozwolił mi poszyć :) Ale to tylko dlatego, że szyłam spodenki właśnie dla niego :/
A oto i nowe spodenki do biegania po domu :)
Pozowanie czysto profesjonalne :P



piątek, 28 stycznia 2011

Kącik krawiecki

Nareszcie dorobiłam się "kącika krawieckiego" :)
Mój mąż, który jest stolarzem,  miał chyba już dość mojego marudzenia, że ława za mała, że nie mam gdzie szmatek składać, że muszę podłączać przedłużacz i takie tam, więc się zmobilizowałam i zrobił. Ciasny, ale własny, mój kawałek podłogi :)
Jeszcze nie testowałam, jak się tam szyje, bo dopiero wczoraj się tam wprowadziłam. Ale mam zamiar nadrobić to dzisiaj  :)
A oto mój kawałek szczęścia:




Jak narazie jest tam wszędzie ład i porządek, ale czuję, że nie długo tak będzie :)


Zwłaszcza, że synusiowi się też tam podoba, i dziś już znalazłam kilka zabawek ukrytych koło szmatek  

niedziela, 23 stycznia 2011

CHORA... :(

Wstałam dziś z wieeeeeelkim bólem głowy, zatkanymi zatokami i spuchniętym gardłem :( Czuję się potwornie :(
Ale mimo braku sił i chęci do czegokolwiek, porobiłam zdjęcia tego, co powstało przez ostatnie dwa dni.
Otóż - wczoraj na próbę uszyłam kosmetyczkę. Jest wysoka, spokojnie mieści się w niej szampon 250 ml lub żel pod prysznic :) I co najważniejsze - mieści się na stojąco :) We wszystkich kosmetyczkach denerwuje mnie właśnie to, że nie można szamponu, czy żelu wstawić na stojąco, a tu można :)





I jeszcze kawałek narzuty, którą szyję w zasadzie po to, żeby sobie coś udowodnić. Ale na ten temat już rozpisywać się nie będę.
I tak - wiem, że marudziłam, że już nigdy nie będę szyć satynowej narzuty, ale jakoś tak wyszło...
Narazie kawałek, w zasadzie 2/5 całości.


Jak narazie, to tyle. Chwilowo brak weny i chęci, więc nie wiem, kiedy znów coś powstanie

środa, 19 stycznia 2011

Jupi :)

Siedzę sobie spokojnie w domku z sąsiadeczką, oglądamy jej skarby, które zakupiła w jakimś sklepie internetowym i chwilę wcześniej kurier jej przyniósł, a tu dzwonek do drzwi. Zdumiałam się, bo nie spodziewałam się gości. Więc idę, otwieram, a tu listonosz. List polecony... Podpisuję, odbieram, zamykam drzwi, patrzę, na kopertę. Nadawca mi nic nie mówi, ale czytam adres, z którego to przysłano. Dalej nic mi nie świta. Myślę, może coś zamówiłam sto lat temu i teraz doszło, ale nie. Czytam dalej, a tam w nawiasie pod adresem nadawcy napisane GAZYNIA.
No to, lecę do pokoju, rozrywam kopertę i moim oczom ukazują się CUDA :]
Chustecznik - boski :) Wisienki na nim są tak apetyczne, że tylko wziąć i schrupać :)
No i do tego jeszcze materiałki :] Cudne, po prostu cudne :) Zakochałam się w nich :) Teraz będę je głaskać i podziwiać, bo pewnie szkoda mi będzie je pociąć.
Ale koniec rozpływania się słownego. Sami zobaczcie te cudeńka :)



Jeszcze raz serdecznie z całego serducha dziękuję :D  :*

wtorek, 18 stycznia 2011

Nagrodzona :]

Musze się z Wami podzielić świetną dla mnie informacją :D
Po raz pierwszy ktoś aż tak docenił moją pracę i zostałam nagrodzona przez Patchworkową Gwiazdę :]

Dostanę chustecznik i kilka kwadratów tkaniny :D
Cieszę się jak małe dziecko, które dostało cukierka :D :D :D

DZIĘKUJĘ :]

środa, 12 stycznia 2011

Podusia do kompletu

Dziś udało mi się uszyć poszewkę na poduszkę z Kubusiem :)
Będzie świetnym dodatkiem do kołderki :D

 

Poszewka pasuje na poduszkę o wymiarach 40 x 40 cm
Uszyta została z bawełnianych materiałów, z warstwą ociepliny, przepikowana "po szwach" przez wszystkie warstwy. 
Tył poszewki zamykany na zamek.

Poszewka jest do kupienia :)
Cena to 35 zł + koszt wysyłki.


Kołderka skończona :)

Kubusiowa kołderka doczekała się wykończenia :)
Wykonana jest z bawełnianych materiałów, w środku dwie warstwy ociepliny, przepikowana maszynowo po szwach przez wszystkie 4 warstwy.

Wymiary - 95 x 120 cm.

Trochę wysiłku kosztowało mnie pikowanie takiego grubasa :)
Co prawda zamiar pikowania był inny, jednak kołderka okazała się za gruba na to co wymyśliłam :(
Następna będzie napewno z jedną warstwa ociepliny i wtedy może uda się przepikować według planu :D





Kołderka jest do kupienia :D  Cena 130 zł - do negocjacji :D
Chętnych proszę o kontakt mailowy :)  asik251@interia.pl
Na życzenie wyślę więcej zdjęć :)

sobota, 8 stycznia 2011

Skarby do zdobycia :)

Oj, tak, tak, skarby jak sie patrzy :D
Projektownia Jednoiglec  rozdaje takie skarby z okazji setnego obserwatora, setnego posta i urodzin przy okazji :D
Oczywiście stanęłam w kolejce do skrzyni skarbów :D
Gdyby tak choćby kawałeczek...

Myślenie sprzyja szyciu...

Do takiego wniosku doszłam dziś. Otóż - rozłożyłam sobie wszystkie swoje "duperelki" do szycia, wzięłam szmatki, nożyczki, pocięłam i zaczęłam szyć. Wzór oczywiście przemyślałam wcześniej, więc zbytnio nie musiałam się nad nim zastanawiać i kombinować przy szyciu.
Ale, że miałam parę spraw do przemyślenia, to tak siedziałam i szyłam, prasowałam, szyłam, i tak dalej i zanim się obejrzałam powstało dwie trzecie wierzchu kołderki.
W życiu nie pomyślałabym, że w jeden wieczór można uszyć aż tyle.
A oto, co mi wyszło - oczywiście nie skończone.


Jeszcze nie wiem jakie będzie jej przeznaczenie, ale chyba będzie do sprzedania. Czas najwyższy zacząć coś zarabiać, bo zapasy szmatek się kończą, pomysłów w głowie przybywa, a z pieniędzmi, jak wiadomo, różnie bywa :/

piątek, 7 stycznia 2011

Czas spróbować innych rzeczy...

Uszyłam ostatnio torebkę. Chyba ze dwa dni temu, ale jakoś nie po drodze mi było z aparatem :/
Uszyta jest ze sztruksu, w środku bawełniana podszewka, a pomiędzy ocieplina.

Z aplikacją walczyłam chyba ze dwa wieczory, ale jest :D
I tak ku woli wyjaśnienia, ponieważ zdania sa podzielone, to jest KOT :)
Piszę, bo mój mąż stwierdził, że to sowa albo papuga, a syn (3,5 roku), że to ślimak :/





A dziś postanowiłam spróbować czegoś nowego i uszyłam coś, co na początku miało być kosmetyczką, ale w końcu będzie pojemnikiem na nożyczki, które wiecznie gdzieś położę, a potem chodzę i szukam, a one jakby pod ziemię się zapadły
Na tym zdjęciu jakoś mi się zgiął i wygląda, jakby był krzywy, ale na następnych widać, że tak nie jest :)



Uszyty z bawełny, w środku jakaś wiskozowa podszewka, a pomiędzy warstwa ociepliny.

A i zapomniałabym napisać, że na tym pojemniku testowałam moją nową stopkę do pikowania :)
Jak widać, wiele jest jeszcze do nauki, ale jestem zadowolona z efektu :D

sobota, 1 stycznia 2011

Narzuta na swoim miejscu :)

Dotarły do mnie zdjęcia narzuty rozłożonej na łóżku, na które została uszyta :D
Moim zdaniem prezentuje się świetnie, choć mogłaby być trochę większa.
Zdjęcia zrobione przez nową właścicielkę  :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...