Wszystkie zdjęcia jak i teksty zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i są moją własnością.
Jeśli jest inaczej jest to wyraźnie zaznaczone.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.

wtorek, 14 czerwca 2011

Przepraszam...

...wszystkich, że tak rzadko zaglądam na Wasze cudowne blogi.
Mało komentuję...
Ale pogoda za oknem nastraja bardziej na wypady na działkę, na spacery i tak dalej niz na siedzenie w domu przed komputerem.
Niestety nie dorobiłam sie laptopa, którego mogłabym zabierać na wypady, więc mam ogromne zaległości w zyciu blogowym :(

Niestety też szyciowym...

Ale muszę się pochwalić :)
A co :D

Ostatnio na moim ulubionym forum, ktoś napisał, że otwiera sklepik z rzeczami wykonanymi ręcznie i chętnie podejmie współpracę z rękodzielnikami.
No to napisałam do tej tajemniczej osóbki i umówiłam się na spotkanie.
Zawiozłam kilka rzeczy, które od razu zostały przyjęte :D
A mowa tu o sklepiku SZUFLANDIA z Tychów :)
Jako, że daleko nie mam, pojechałam.
Przy okazji "zgarnęłam" sąsiadeczkę, która tworzy kartki :)
Pani Maria i Pani Ania, z którymi rozmawiałyśmy okazały się bardzo miłymi osobami, która same też tworzą :)

No i teraz czekamy na efekty współpracy :D :D :D

Trzymajcie kciuki :)

A żeby nie było, że nic nie robię, to musze napisać, że robię :)
Niewiele, co prawda, ale cos tam jednak zawsze...

Ostatnio powstały dwie poszewki na poduchy :)

Jedna jakaś smutna, ciemna



za to druga jaśniutka i słoneczna :)




Ta druga podoba mi się zdecydowanie bardziej :)

Ale nie mnie osądzać :)
Ja tu tylko szyję :P

W kolejce czeka jeszcze jeden wierzch - trzeba go przepikowac i doszyć "plecy", ale nie wiem, kiedy znajdę na to czas :(

Bardzo dziękuje za wszystkie Wasze odwiedziny i super miłe komentarze :)

Postaram się na dniach nadrobić zaległości i pozaglądać do Was wszystkich :)

środa, 1 czerwca 2011

WYNIKI CANDY :)

Bardzo przepraszam, że podaje wyniki tak późno, ale dzisiejszy dzień był pełen wrażeń. I to wcale nie dlatego, że mamy Dzie Dziecka :/

Okazało się, że w komputerze zagnieździł sie jakis straszny wirus kradnący hasła.
Ponieważ mój antywirus nie potrafił sobie z nim poradzić, to musiałam sformatować dysk i zainstalowac system na nowo :/

Z resztą każdy kto posiada komputer, chyba zna ten ból.
Później straszna burza, deszcz masakryczny wręcz, zero wyjścia z synkiem po jakieś "atrakcje" organizowane przez miasto.

Ale daliśmy radę :)

Po powrocie męża do domu, pojechaliśmy po prezent dla synusia - miał sobie wybrać sam :)

No to sobie wybrał... kolejkę elektryczną :/

Zastanawiam się, czy tatuś przypadkiem nie zgodził sie tak łatwo na jej kupno z powodów innych, niż radość dziecka (mam tu na myśli radość małżonka).
Jak narazie większy ubaw ma to moje starsze dziecko - zwane mężem :P

Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za udział w moim skromnym candy ;)

Nie spodziewałam się, że aż tyle osób się zapisze :D
Co prawda - miałam troche roboty z losowaniem (drukowanie, wycinanie, składanie i tak dalej) ale robiłam to z czystą satysfakcją :D

Ale do rzeczy - wyniki candy :)

Maszyna losująca przygotowana do losowania...



Ponieważ jedną ręką mogło się źle wymieszać - dołożył drugą :) 
Pełne skupienie....





I oto wylosowana osoba :)


Ale co to...
Stasiowi tak sie spodobało losowanie, że wkłada łapki raz jeszcze...


No dobra... Coś wymyślę...

Ale, ale... On wyciąga...  



aż dwie karteczki :)






Osoby te zostaną nagrodzone podpaskownikami :D

 Tymi w różowe wzory :D

Nad poprawnością losowania czuwała sąsiadka :D

Pewnie miała nadzieję, że może ją Staś wylosuje...

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział :)
Osoby wylosowane proszę o kontakt mailowy (adres w panelu bocznym).


Tak mi się spodobało to napięcie związane z całym zamieszaniem, że już wkrótce pewnie zorganizuję kolejne rozdawanie :D :D :D

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających :D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...