Wszystkie zdjęcia jak i teksty zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i są moją własnością.
Jeśli jest inaczej jest to wyraźnie zaznaczone.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.

wtorek, 28 stycznia 2014

Wreszcie szyciowo :)

W końcu udało mi się zasiąść do maszyny :D

Materiał na poszeweczkę był pocięty od trzech miesięcy chyba...

Nocami słyszałam jak kwiczy w szafce, pochlipuje żałośnie...

No więc w końcu się dziś zlitowałam i uszyłam poszeweczkę :)
Niby niewiele, ale szycie sprawiło mi OGROMNĄ przyjemność :> 

A że dzisiaj byłam na zakupach szmatkowych, to już niebawem powstaną następne ;)

Proszę bardzo - nutkowa - jeszcze ciepła od żarówki maszyny ;)

Jak widać na zdjęciach, nawet nie zdążyłam jej doczyścić z ocieplinowych niteczek, które pięknie się błyszczą... 

Przód


 I tył


Nawet nie wiedziałam, że tak stęskniłam się za szyciem czegoś konkretnego, a nie tylko cerowanie, skracanie i takie tam...
Idę spać w świetnym humorze i z pozytywnym nastawieniem :D


czwartek, 23 stycznia 2014

Pudełka, pudełeczka

No cóż, dziś będzie wysyp pudełek, tzw. exploding box'ów :D

Powstały aż cztery, w tym dwa prawie takie same :)

Akurat te nie są dla bliźniaków, a dla dwóch różnych, nieznających się chłopców urodzonych w odstępie ledwie kilku dni :)





Następne - również z bucikami, jest na chrzciny. 
Jak można się zorientować po kolorze bucików - dla dziewczynki tym razem :)




A ostatnie, to pudełeczko, które chyba ze dwa miesiące czekało, aż podoklejam mu kwiatki :/
Wczoraj w końcu się zlitowałam i dokleiłam :)

Jest trochę inne niż wszystkie, bo skromniutkie, ale jakoś naszło mnie na takie mniej rzucające się w oczy z ozdobami :/ 




Mam nadzieję, że teraz będę mieć chwilową przerwę w kartkowaniu (choć Walentynki już niebawem... :/), bo ogromną ochotę mam siąść do mojej maszyny i uszyć coś ciekawego - pomijając poprawki, cerowanie dziur i inne przeróbki :/


wtorek, 21 stycznia 2014

Kartki - książki ...

Dziękuję za miłe słowa pod poprzednim postem :)
Byłam święcie przekonana, że zapomniałyście o moim biednym, zakurzonym blogu, a tu taka miła niespodzianka i przemiłe słowa ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

Wracając do tytuły. Powstały dwie. 

Jedna, to kartka urodzinowa dla teściowej. Nie, nie mojej, bo moja, tak jak i moja mama, spoglądają na nas z nieba... 

Siostra mojego męża jechała do teściowej na urodzinki i poprosiła o taką. 

 Kolory wybrane według upodobań zamawiającej :D




Druga, to książka ślubna. 

 Robiona z papierów perłowych, więc strasznie ciężko było mi uchwycić kolory na zdjęciach, ale jest biało - srebrna z niebieskimi dodatkami ;)

A ponieważ kartka poleci Pocztą Polską w kopercie, to musiała posiadać pudełko, żeby nic się jej nie stało :/ 






Lecę brać się za robotę, bo samo jakoś zrobić się nie chce... :/

Kto udostępni mi swoje krasnoludki do pomocy??
Obiecuję karmić je pożywnie i opiekować się odpowiednio... :D
Nawet pozwolę im się czasem wyspać :P

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Odkurzanie...

Tak, wiem... Mój blog zarósł kurzem... :(

Ale to nie znaczy, że nic nie robiłam ;)

Dużo się działo w moim życiu ostatnio i jakoś czasu i weny na pisanie brakło :(

Ale nie mam zamiaru się żalić :/

Pokażę część mojej pracy z przełomu 2013/2014.
Oczywiście nie mogło zabraknąć przynajmniej jednej kartki świątecznej :)




Nie może zabraknąć też wpisów do wędrujących albumów, o których pisałam w poprzednim poście :)

Wpisy są dwa - pierwszy miał dotyczyć zabaw z dziećmi.
Ja zawsze lepiłam coś tam z mamą, bawiłyśmy się nawet zwykłym ciastem na pierogi :)
Więc mój wpis dotyczy lepienia, ale z masy solnej :)
 




Drugi wpis - pierwsza myśl po wysłuchaniu piosenki - moja piosenka to Happysad - "Słońce".
Jakoś skojarzyło mi się z równicą w statusie społecznym ... 
Nie wiem, czy słusznie, ale taki jest mój wpis :D


Było też przecież przedstawienie świąteczne w przedszkolu i mój Stasio był w tym roku pasterzem.
Strój uszyła mama, ale według upodobań zamawiającego :)
Chciał dziury - ma dziury :)
Chciał za krótkie spodnie - mówi i ma :)
Chciał kapelusz - proszę bardzo :)
Chciał czarne skarpetki - kupne, bo kupne, ale są :D

A w całości prezentował się tak :)


Na dziś to chyba tyle.

Powstało jeszcze kilka innych rzeczy, ale to może w późniejszym terminie :D

Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że nie zakopałyście mojego zaniedbanego bloga w czeluściach zapomnienia ;> 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...